"Czytanie jest nałogiem, który może zastąpić wszystkie inne nałogi lub czasami zamiast nich intensywniej pomaga wszystkim żyć, jest wyuzdaniem, nieszczęsną manią."

"Malina" Ingeborg Bachmann

środa, 19 marca 2008

"Widmokrąg"

Wojciech Kuczok swoim "Widmokręgiem" mnie zauroczył. Dziewięć opowiadań, które składają się na tę książkę pochłonęłam w cztery wieczory. Zasypiając za każdym razem z dziwnym zaspokojeniem moich duchowych potrzb. Nie byłam, nie jestem i chyba nigdy nie będę tkliwą romatyczką, romanse nie są dla mnie, ale o miłości lubię czytać. "Widmokrąg" nie jest książką o miłości, ale jest książką, która jest przesiąknięta miłością, różną, szczęśliwą i nieszczęśliwą. Kuczok znakomicie prezentuje relacje damsko-męskie, najciekawsze dla mnie jest to, że jest to męski punkt widzenia. Taki typowo męski, twardy, bez zbędnych łez, bez sentymentalnych wyznań i babskiego rozwodzenia się nad sensem miłości. Niesamowicie spodobała mi się jego narracja. Każde zdanie, każda - powtórzona, tyle, że inymi słowami - myśl, budują portret człowieka, którym targają emocje. Emocje są stopniowane, są podawane czytelnikowi coraz intensywniej, aż - tak jak w moim przypadku - powodują dziwny stan podniecenia. Stan literackiego podniecenia.

W jednej z recenzji przeczytałam takie sowa:

"Powiada się, że człowiek pochłonięty kochaniem traci kontakt z rzeczywistością; "Widmokrąg" pokazuje, co się dzieje, kiedy to rzeczywistość traci kontakt z człowiekiem".


Warto przeczytać, polecam.

7 komentarze:

Lika pisze...

Kuczok zachwycił mnei swoim "Gnojem". Jak zauroczył tak mi zostało.

Matylda_M pisze...

Tak, "Gnój" ma coś w sobie, choć opis plucia (kto czytał, ten wie) mnie zmęczył. Za to film "Pręgi" zrobił na mnie większe wrażenie.

Lika pisze...

No tak dzieciństwo kojarzyło się Wojtkowi z pluciem.

Pręgi zdecydowanie na plus, za role Żebrowskiego.

kajakowo pisze...

Bardzo podobał mi się "Gnój", koniecznie muszę przeczytać tę książkę. "Pręgi" mam na kompie, ale ciągle jeszcze się nie zebrałam, żeby obejrzeć.
ps. Zostałaś postrzelona! Szczegóły na moim blogu. :)

Magdalena pisze...

Chętnie spróbuję. Przyznaję, że jak na razie przeczytałam tylko "Gnój", ale mnie zafascynował i głęboko mnie uderzył, że tak powiem, Po tej lekturze długo nie mogłam się pozbierać i czytać innych książek. Zapraszam takze na mojego bloga, ponieważ zostałaś ustrzelona :)

Magdalena pisze...

Widze, że ktoś mnie ubiegł ;) To nic, pozdrawiam i... będę Cięczytać dalej ;)

Lika pisze...

Przeczytałam!
W jedno popołudnie;]
Jestem ze Szczecina, a jak wiadomo wczoraj nie było prądu.

I napisze tylko tyle "po prostu Kuczok" .
Rewelacja.