"Czytanie jest nałogiem, który może zastąpić wszystkie inne nałogi lub czasami zamiast nich intensywniej pomaga wszystkim żyć, jest wyuzdaniem, nieszczęsną manią."

"Malina" Ingeborg Bachmann

NIESPODZIANKA


Ja naprawdę nie mam się czym pochwalić. W domu mamy sporo starych książek, takich z szarymi i mało atrakcyjnymi okładkami, a ich grzbiety często są podarte i świadczą o intensywnym użytkowaniu. Stare książki są w każdym domu, ale nie każdy je pokazuje, a ja tak. Te fotki nie pokazują wszystkich książek w moim domu, zresztą oprócz książek są tu też płyty, kilka z wielu...Myślę sobie, że po prostu książki się kocha, bez względu na ich oprawę graficzną, piękne wydania, kolorowe okładki...















8 komentarzy:

  1. A to ci niespodzianka!!! :) Piękna biblioteczka! I zgadzam się, że piękno książek nie leży w ich okładkach. Kochamy je za światy, które przed nami otwierają, za wspomnienia, jakie w nas pozostawiają. Zdecydowanie masz się, czym pochwalic i strasznie się cieszę, że się zdecydowałaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. e tam marudzisz, zbiór, jak się patrzy;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę MASZ się czym pochwalić. A takie stare, zgrzebne książki ja akurat bardzo lubię, z sentymentu do starych, polskich, lekko przykurzonych antykwariatów...

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja uwielbiam stare, noszące ślady użytkowania książki. Nadgryzione zębem czasu. Wygrzebane, wyszperane w antykwariatach, pchlich targach, od dawna zapomniane, zakurzone w piwnicy.
    Jak się bierze taką książkę do ręki to czytanie zyskuje nowy wymiar. Ja się zawsze zastanawiam nad jej historią, właścicielami itp. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czuję tutaj duszę i atmosferę.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ponoć pokój ma duszę tylko jeżeli jest tam przynajmniej jeden regał pełen książek. Też tak uważam. W domu moich rodziców jest pełno starych książek, ja jednak wolę kupować nowe wydania. Nawet tych, których stare, zniszczone wydanie mam w domu. pewnie dlatego, że lubię na nie patrzeć. Stare, niewznawiane komiksy są pochowane w pudłach. Niestety gdybym postawiła je na półce wyglądałyby jak skład makulatury, ale to dlatego, że komiksy są cienkie. Lubie za to wypożyczać stare książki z biblioteki, takie pożółkłe i zaczytane ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. :) A ja kocham wlasnie te stare wydania, czasami nawet przedwojenne. Ksiazki te czyta sie caliem inaczej. Przynajmniej ja:)

    OdpowiedzUsuń

W związku z olbrzymią ilością spamu komentowanie jest możliwe tylko dla osób posiadających konto Google.