Ja naprawdę nie mam się czym pochwalić. W domu mamy sporo starych książek, takich z szarymi i mało atrakcyjnymi okładkami, a ich grzbiety często są podarte i świadczą o intensywnym użytkowaniu. Stare książki są w każdym domu, ale nie każdy je pokazuje, a ja tak. Te fotki nie pokazują wszystkich książek w moim domu, zresztą oprócz książek są tu też płyty, kilka z wielu...Myślę sobie, że po prostu książki się kocha, bez względu na ich oprawę graficzną, piękne wydania, kolorowe okładki...













A to ci niespodzianka!!! :) Piękna biblioteczka! I zgadzam się, że piękno książek nie leży w ich okładkach. Kochamy je za światy, które przed nami otwierają, za wspomnienia, jakie w nas pozostawiają. Zdecydowanie masz się, czym pochwalic i strasznie się cieszę, że się zdecydowałaś! :)
OdpowiedzUsuńNo, no, no... cudownie!
OdpowiedzUsuńe tam marudzisz, zbiór, jak się patrzy;)
OdpowiedzUsuńNaprawdę MASZ się czym pochwalić. A takie stare, zgrzebne książki ja akurat bardzo lubię, z sentymentu do starych, polskich, lekko przykurzonych antykwariatów...
OdpowiedzUsuńA ja uwielbiam stare, noszące ślady użytkowania książki. Nadgryzione zębem czasu. Wygrzebane, wyszperane w antykwariatach, pchlich targach, od dawna zapomniane, zakurzone w piwnicy.
OdpowiedzUsuńJak się bierze taką książkę do ręki to czytanie zyskuje nowy wymiar. Ja się zawsze zastanawiam nad jej historią, właścicielami itp. ;-)
Czuję tutaj duszę i atmosferę.:)
OdpowiedzUsuńPonoć pokój ma duszę tylko jeżeli jest tam przynajmniej jeden regał pełen książek. Też tak uważam. W domu moich rodziców jest pełno starych książek, ja jednak wolę kupować nowe wydania. Nawet tych, których stare, zniszczone wydanie mam w domu. pewnie dlatego, że lubię na nie patrzeć. Stare, niewznawiane komiksy są pochowane w pudłach. Niestety gdybym postawiła je na półce wyglądałyby jak skład makulatury, ale to dlatego, że komiksy są cienkie. Lubie za to wypożyczać stare książki z biblioteki, takie pożółkłe i zaczytane ;)
OdpowiedzUsuń:) A ja kocham wlasnie te stare wydania, czasami nawet przedwojenne. Ksiazki te czyta sie caliem inaczej. Przynajmniej ja:)
OdpowiedzUsuń