
Czasem wystarczy drobny krok, który powoduje lawinę zmian. I co najważniejsze ten jeden mały krok może naprawdę dużo. Zawsze po takich filmach mam ochotę wykrzyczeć, że koniec z udręczaniem się, koniec z narzekaniem, czas na zmiany.
"Dziś jest pierwszy dzień reszty twojego życia" - te słowa powinnam sobie powtarzać jak mantrę codziennie rano. Inne słowa, które mocno wyryły się w mojej pamięci: "najgorsza w życiu jest przeciętność".
Film jest doskonały, potrafi natchnąć i skłonić do zastanowienia się nad swoim życiem. Kto go jeszcze nie widział, niech żałuje.
W AB jest scena, w której Annette Bening wraca do domu,zasłania szczelnie zasłony i dopiero wtedy wyładowuje swoją złość i rozpacz. Strasznie mi ta chwila utkwiła w pamięci, nie miałam pojęcia,że to już tyle lat minęło. Ciągle do mnie ten obraz wraca. Wielki film, bogaty w przesłanie i spostrzeżenia. Nie lubię amerykańskiego kina, drażni mnie w nich częsty patos i banał.Ten film to jeden z nielicznych wyjatków, również dlatego, że walczy z obłudą. Zrobiłaś mi chętkę na powtórkę. :)
OdpowiedzUsuń